Strzały na parkingu w Trzemesznie
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na parkingu pod jednym z marketów w Trzemesznie. Kierowca Skody zwrócił uwagę kierowcy BMW, który – jak relacjonują świadkowie – zaparkował na trzech miejscach postojowych.
Gdy kierowca Skody wraz z pasażerką zaczął opuszczać parking, kierujący BMW wyciągnął ze schowka przedmiot przypominający broń palną, wysiadł z auta i oddał strzały w kierunku odjeżdżającego pojazdu.
Pościg drogą krajową nr 15
Na tym jednak się nie skończyło. Agresor wsiadł z powrotem do samochodu i ruszył w pościg za Skodą. Do zdarzenia doszło na drodze krajowej nr 15, gdzie kierowca BMW ścigał drugie auto.
Pościg zakończył się dopiero w momencie, gdy mężczyzna zauważył nadjeżdżający z naprzeciwka radiowóz. W tym czasie świadkowie zdarzenia powiadomili służby, dzwoniąc na numer alarmowy i informując o niebezpiecznym zachowaniu kierowcy.
Monitoring i szybkie ustalenia policji
Na miejsce pod marketem przyjechali funkcjonariusze z komisariatu w Trzemesznie. Policjanci zabezpieczyli materiał dowodowy i przeanalizowali monitoring miejski, który pozwolił ustalić pojazdy biorące udział w incydencie.
Okazało się, że właścicielem Skody jest mieszkaniec gminy Trzemeszno, natomiast BMW należy do firmy wynajmującej samochody z Dolnego Śląska.
Pistolet pneumatyczny, kastet i kij bejsbolowy
Samochód użytkowany był przez 20-letniego mieszkańca Świebodzina. Podczas przeszukania pojazdu policjanci znaleźli:
- pistolet pneumatyczny (potwierdzony przez biegłego z zakresu broni i balistyki),
- kastet,
- kij bejsbolowy,
- naboje gazowe,
- metalowe kule.
Zdarzenie wstępnie zakwalifikowano jako groźby karalne z użyciem przedmiotu przypominającego broń palną.
Zatrzymanie i zarzuty prokuratorskie
Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów operacyjnych z Gniezna na terenie powiatu świdnickiego. Jak się okazało, prowadził samochód mimo obowiązującego sądowego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Prokurator przedstawił 20-latkowi zarzuty z art. 190 Kodeksu karnego (groźby karalne z użyciem niebezpiecznego narzędzia) oraz z art. 244 Kodeksu karnego (złamanie sądowego zakazu).
Zastosowano wobec niego policyjny dozór oraz zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych.
Komentarze (0)