Skarb z dna jeziora
Jezioro Lednica od dziesięcioleci dostarcza znalezisk, które nie przestają zadziwiać badaczy. Zgodnie z informacjami Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy, w którego strukturach funkcjonuje Wczesnopiastowska Rezydencja na Ostrowie Lednickim, z jego dna pozyskano już ponad 280 militariów datowanych na okres panowania Mieszka I i Bolesława Chrobrego, w tym 145 toporów, 64 groty włóczni oraz 8 mieczy.
Artefakty odkryte w 2025 roku stanowią kolejne uzupełnienie tej największej w Europie kolekcji wczesnośredniowiecznej broni, pochodzącej z jednego stanowiska archeologicznego. Obejmują one m.in. elementy czterech włóczni z zachowanymi grotami.
Włócznia z zachowanym drzewcem
Pierwszy z zabytków to włócznia z zachowanym drzewcem. Posiada żelazny, romboidalny grot oraz jesionowy drzewiec, który przetrwał w postaci kilku fragmentów; ich łączna długość wynosi około 2,1 metra. Broń była zakończona pierścieniem (tokiem) wykonanym z poroża, co nadaje jej charakter unikatowy.Kompletnie zachowane włócznie należą do rzadkości – z jeziora Lednica znane są jedynie dwa egzemplarze o długości przekraczającej trzy metry. Odkrycie to potwierdza, znane z ikonografii, informacje o równoległym funkcjonowaniu zarówno krótszych, jak i dłuższych typów włóczni.
Smukły, delikatny żelazny grot
W przypadku drugiej włóczni zachował się smukły, delikatny żelazny grot o kształcie przypominającym liść wierzby oraz fragment drzewca, widoczny w obrębie tulei. Na obu płazach ostrza, wzdłuż jego krawędzi, obecny jest ornament w postaci wężykowatej linii wilczych zębów. Choć motyw ten był typowy dla wczesnośredniowiecznej Europy, analogiczne egzemplarze odkryte na terenie lednickiego centrum osadniczego mogą wskazywać na lokalne rzemiosło i silnie zakorzenione tradycje wytwórcze.
Grot o trójkątnym profilu
Trzeci z prezentowanych zabytków stanowi grot o trójkątnym profilu, będący najdłuższym spośród odkrytych w 2025 roku. Wykonano go techniką dziwerowania, polegającą na wielokrotnym skuwaniu stopów żelaza o zróżnicowanym składzie chemicznym. W obrębie tulei zachował się fragment drzewca. Grot zdobiony jest ornamentem w postaci wężykowatej linii wilczych zębów. Tego typu wyroby uchodziły we wczesnośredniowiecznej Europie za jedne z najbardziej zaawansowanych technologicznie.
Włócznia książęca
Czwarta z włóczni, określana mianem książęcej, wzbudza największe zainteresowanie badaczy. Zachował się z niej bogato dekorowany grot ze skrzydełkami, osadzony na misternie zdobionej tulei, w której widoczny jest fragment drzewca. Specjalistyczne analizy wykazały, że znaczna część tulei została pokryta złotem, srebrem, brązem oraz stopami innych metali. Zarówno na tulei, jak i na skrzydełkach występuje ornament z motywami spiralnymi i triskelionowymi. Zidentyfikowano także elementy plecionki o zakończeniach przypominających pazury lub dzioby, uzupełnione ornamentem punktowym w postaci rzędów drobnych kropek.
Groty ze zdobioną tulejką należą do wyjątkowo rzadkich przykładów uzbrojenia wczesnośredniowiecznej Europy Północnej i Wschodniej. Choć w latach 90. XX wieku w jeziorze Lednica odkryto trzy zbliżone okazy, dotychczas nie natrafiono na egzemplarz o tak bogatym wykończeniu, z tuleją w całości wykonaną ze stopów metali kolorowanych.
To nie była zwykła broń. Włócznia ta mogła pełnić funkcję symbolu władzy, insygnium wojownika wysokiego rodu lub przedmiotu rytualnego – podkreślają archeolodzy podwodni z Torunia.
To dopiero początek pracy
Jak informuje Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy, w celu szczegółowego zbadania włóczni zespół pod kierunkiem prof. Piotra Targowskiego z Instytutu Fizyki i Interdyscyplinarnego Centrum Nowoczesnych Technologii UMK zastosował technikę makrofluorescencji rentgenowskiej (MakroXRF), umożliwiającą określenie rozkładu pierwiastków chemicznych na powierzchni grotów.
Wykonano również analizy dendrologiczne i badania radiowęglowe. Na podstawie fragmentów drzewców ustalono, że do ich produkcji użyto jesionu, charakterystycznego dla wczesnośredniowiecznych narzędzi i broni. Wyniki datowania 14C, przedstawione przez prof. Marka Krąpca z Laboratorium Datowań Bezwzględnych w Krakowie, potwierdziły chronologię odkryć, wskazując na początek XI wieku.
Ze względu na wysoką wartość naukową i artystyczną, odkryte zabytki – zwłaszcza grot określany jako książęcy – wymagają dalszych, zaawansowanych badań. We współpracy z AGH w Krakowie przewidziano wykonanie tomografii rentgenowskiej, co umożliwi analizę wewnętrznej struktury metalowych elementów. Dodatkowo w ramach konsorcjum E-RIHS.pl planuje się przeprowadzenie analiz izotopowych metali, które mogą pomóc w ustaleniu miejsca powstania tej wyjątkowej broni.
Konserwację włóczni powierzono zespołowi pod kierunkiem prof. Piotra Niemcewicza z Wydziału Sztuk Pięknych UMK, przy współpracy z pracownią konserwacji Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. Po zakończeniu prac zabytki zostaną zaprezentowane na muzealnych wystawach.
Badania prowadzone przez Centrum Archeologii Podwodnej UMK we współpracy z Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy, przy udziale licznych specjalistów i instytucji, mają na celu kompleksowe rozpoznanie dziedzictwa archeologicznego jeziora Lednica. Interdyscyplinarne podejście pozwala na pełniejszą dokumentację i ochronę spuścizny pierwszych Piastów oraz na prezentowanie unikatowych znalezisk szerokiej publiczności.
Broń w jeziorze Lednica – wojna czy rytuał?
Dlaczego tak znaczna liczba elementów uzbrojenia trafiła na dno jeziora Lednica? Badacze formułują dwie zasadnicze hipotezy, które pozwalają umiejscowić te niezwykłe znaleziska w szerszym kontekście historycznym i kulturowym.
Pierwsza z nich – hipoteza militarna – łączy depozyty z wydarzeniami lat 30. XI wieku, okresem głębokiego kryzysu państwa pierwszych Piastów po śmierci Mieszka II. Z przekazów źródłowych wynika, że czeski książę Brzetysław najechał wówczas ziemie polskie, plądrując Gniezno oraz prawdopodobnie także grody w Poznaniu i na Ostrowie Lednickim. W trakcie walk, toczonych zarówno na mostach łączących wyspę z lądem (szczególnie na moście zachodnim), jak i na jednostkach pływających, część broni mogła dostać się do wody. Odkryte zabytki mogłyby zatem stanowić materialny ślad tych dramatycznych wydarzeń.
Druga z rozważanych interpretacji – hipoteza rytualna – zakłada celowe zdeponowanie broni w jeziorze jako ofiary o charakterze symbolicznym. Praktyki tego rodzaju są dobrze poświadczone w wielu regionach Europy, zwłaszcza w okresach poprzedzających i towarzyszących wczesnemu średniowieczu. W tradycji przedchrześcijańskiej woda postrzegana była jako przestrzeń graniczna, łącząca świat żywych ze sferą zmarłych. Złożenie w niej cennego przedmiotu mogło stanowić akt o wyjątkowej wartości duchowej lub społecznej. W tym ujęciu włócznie z jeziora Lednica mogłyby być nie tylko świadectwem konfliktów zbrojnych, lecz również materialnym śladem obrzędów, które mogły przetrwać mimo postępującej chrystianizacji.
Niewykluczone, że oba zjawiska – wydarzenia militarne oraz praktyki o charakterze rytualnym – współistniały, a zgromadzony na dnie jeziora zespół broni jest efektem nakładających się na siebie tradycji, doświadczeń i wydarzeń, które na przestrzeni wieków kształtowały historię lednickiego ośrodka.
Od broni do symbolu – dziedzictwo Ostrowa Lednickiego
Włócznie z jeziora Lednica to dziś coś znacznie więcej niż zabytki z metalu i drewna. To „ukryta w jeziorze opowieść” o początkach Polski, o władzy, wierzeniach, sztuce i technologii wczesnego średniowiecza. Dzięki badaniom podwodnym możemy spojrzeć w przeszłość poprzez autentyczne przedmioty, które tysiąc lat temu trzymali w dłoniach władcy, wojownicy i rzemieślnicy. Woda – milczący świadek historii – przechowała je przez wieki. Dziś, dzięki współczesnym badaniom, odzyskują one głos, a szeroka publiczność już wkrótce będzie mogła je podziwiać na wystawach w Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. Ponad czterdzieści lat archeologicznych badań podwodnych pokazuje jedno: Ostrów Lednicki wraz z jeziorem Lednica wciąż kryje wiele tajemnic i nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.źródło: MPP na Lednicy, Centrum Archeologii Podwodnej UMK w Toruniu
Zespół naukowy badający zabytki: Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu: dr hab. Andrzej Pydyn, prof. UMK (WNH UMK); prof. dr hab. Piotr Targowski (WFAiIS UMK); dr hab. Piotr Niemcewicz, prof. UMK (WSP UMK); dr inż. Magdalena Kowalska (WFAiIS UMK); dr Mateusz Popek (WNH UMK); mgr Konrad Lewek (WNH UMK); mgr Arletta Piasecka (WSP UMK); Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy: dr Andrzej Kowalczyk, dr Paweł Sankiewicz, mgr inż. Łukasz Broński; Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie: prof. dr hab. inż. Marek Krąpiec.
Komentarze (0)