Tankowanie, telefon i natychmiastowa reakcja
Do zdarzenia doszło a stacji przy ul. Gdańskiej w Gnieźnie. Dwoje funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Gnieźnie, przebywających w czasie wolnym od służby, zatankowało tam paliwo odjechało w kierunku Goślinowa.
Chwilę później jeden z policjantów odebrał telefon od zdenerwowanego pracownika stacji, który poinformował, że kierowca niebieskiego peugeota odjechał bez uregulowania rachunku za paliwo. Mundurowi natychmiast zawrócili swoje prywatne auto i ruszyli w pościg.
Ucieczka przez S5. Finał w Robakowie
Kierowca peugeota jechał w stronę Łabiszynka, a następnie wjechał na drogę ekspresową S5 w kierunku Poznania. Policjanci w międzyczasie powiadomili dyżurnego policji w Gnieźnie oraz dyżurnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.
Pościg zakończył się na parkingu w Robakowie (zjazd Kleszczewo). Tam funkcjonariusze z Gniezna okazali legitymacje służbowe i wezwali na miejsce patrol z Komisariatu Policji w Mosinie.
39-latek był poszukiwany
Jak się okazało, za kierownicą siedział 39-letni mieszkaniec Bydgoszczy, który był poszukiwany przez KMP w Bydgoszczy do odbycia 15 dni aresztu za wykroczenie kradzieży.
Mężczyzna został zatrzymany i trafił do pomieszczeń dla osób zatrzymanych w Komisariacie Policji w Mosinie, a następnie został przekonwojowany do zakładu karnego. Usłyszy również zarzut za kradzież paliwa w Gnieźnie.
„Policjantem jest się przez całą dobę”
Jak podkreśla „KPP w Gnieźnie”, ta sytuacja pokazuje, że funkcjonariusze reagują na łamanie prawa nawet poza służbą.
– Ta sytuacja pokazuje, że policjantem jest się przez całą dobę. Nasi funkcjonariusze już nie raz pokazali, że również poza służbą reagują na przypadki łamania prawa, dbając o bezpieczeństwo mieszkańców powiatu gnieźnieńskiego – informuje asp. szt. Anna Osińska, oficer prasowy gnieźnieńskiej policji.
Komentarze (0)