Dwa pociągi na jednym torze – sytuacja skrajnego zagrożenia
Do zdarzenia doszło 24 marca 2026 roku, tuż po godzinie 4:00 rano przy ulicy Dworcowej. Pociąg osobowy relacji Gniezno – Poznań Główny, chwilę po opuszczeniu stacji, znalazł się na torze, na którym z przeciwka nadjeżdżał inny skład.
Nadjeżdżający pociąg Polregio kursował na trasie Rzepin – Nakło nad Notecią. Oba składy znalazły się na kursie kolizyjnym, co stanowiło bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia pasażerów.
Sekundy od katastrofy. Pociągi zatrzymały się w ostatniej chwili
Maszyniści wykazali się czujnością i natychmiastową reakcją. Pociągi zatrzymały się zaledwie około 20 metrów od siebie, unikając czołowego zderzenia.
Choć sytuacja wyglądała dramatycznie, ostatecznie:
- nikt nie odniósł obrażeń,
- nie doszło do wykolejenia,
- pasażerowie nie byli bezpośrednio zagrożeni.
Mimo to eksperci podkreślają, że był to incydent o ogromnym potencjale tragicznym.
Kontrole po zdarzeniu. Sprawdzono kluczowe osoby
Po zdarzeniu na miejsce skierowano policję. Funkcjonariusze przeprowadzili badania trzeźwości osób odpowiedzialnych za prowadzenie i nadzorowanie ruchu kolejowego.
Maszynista pociągu Polregio oraz dyżurny ruchu byli trzeźwi, co wyklucza jedną z najczęstszych przyczyn podobnych zdarzeń.
Śledczy zbadają, jak doszło do zagrożenia
Na ten moment nie wiadomo, co doprowadziło do tak niebezpiecznej sytuacji. Eksperci będą analizować przebieg zdarzenia, sygnalizację oraz decyzje personelu kolejowego.
– Zostaje wszczęte śledztwo odnośnie sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu kolejowym – przekazała asp. szt. Anna Osińska, oficer prasowy gnieźnieńskiej policji.
Komentarze (0)