Pożar w budynku socjalnym w Jastrzębowie
Do zdarzenia doszło w Jastrzębowie. Policjanci z Komisariatu Policji w Trzemesznie otrzymali zgłoszenie o pożarze budynku socjalnego.
Na miejsce natychmiast skierowano patrol w składzie st. sierż. Grzegorz Łączyński oraz st. post. Eryk Przybysz. Funkcjonariusze po przyjeździe zauważyli wydobywający się z budynku dym oraz intensywny zapach spalenizny, co wskazywało na rozwijający się pożar.
Jak relacjonuje policja, sytuacja była bardzo poważna.
– Policjanci po wejściu do budynku przed drzwiami prowadzącymi do jednego z mieszkań zauważyli tlącą się stertę ubrań, którą następnie wyrzucili przez okno, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się ognia – informuje asp. szt. Anna Osińska, oficer prasowy gnieźnieńskiej policji.
Drzwi były zamknięte. Policjanci podjęli natychmiastową decyzję
Po chwili mundurowi zaczęli pukać do drzwi jednego z mieszkań. Z wnętrza usłyszeli głos kobiety, jednak drzwi były zamknięte na klucz, a lokatorka nie chciała ich otworzyć.
Sytuacja stawała się coraz bardziej niebezpieczna. Funkcjonariusze zdecydowali się więc na siłowe otwarcie drzwi.
Po wejściu do mieszkania zobaczyli gęste kłęby dymu oraz płonące łóżko, na którym znajdowało się duże zarzewie ognia. W środku stała 40-letnia kobieta.
Policjanci wynieśli kobietę z zadymionego mieszkania
Mundurowi natychmiast wyprowadzili kobietę z płonącego mieszkania i przekazali ją załodze pogotowia ratunkowego, która przyjechała na miejsce.
Kilka minut później na miejsce dotarła również straż pożarna, wezwana przez ratowników medycznych.
– Zobaczywszy kobietę funkcjonariusze wyciągnęli 40-latkę na zewnątrz budynku i przekazali załodze pogotowia ratunkowego – przekazuje asp. szt. Anna Osińska, oficer prasowy gnieźnieńskiej policji.
Ratownicy podjęli decyzję o przewiezieniu kobiety na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Gnieźnie, gdzie została hospitalizowana.
Kobieta przyznała, że miała myśli rezygnacyjne
Podczas pobytu w szpitalu kobieta przyznała policjantom, że zmagała się z myślami rezygnacyjnymi. Okoliczności zdarzenia są obecnie wyjaśniane.
Sprawą zajmują się policjanci z Trzemeszna, którzy prowadzą dalsze czynności w tej sprawie.
Komentarze (0)